Blog > Komentarze do wpisu

lament

- Tędy biegłem - oznajmił ojciec Tego od teledysku. - Zgubiłem rękawiczki. To była zima, a ja zgubiłem rękawiczki i bałem się wracać do domu.

Siedzą w taksówce, za którą zapłaci Ten od teledysku. To nic nadzwyczajnego, a jednak jest pewna ostateczność w tym, że dziecko płaci za przejazd rodziców. Niby wszystko, co miało się zmienić, zmieniło się już dawno temu, a jednak istnieją drobiazgi dodatkowo przybijające nas do czasu.

- Była zima, a ja zgubiłem rękawiczki i biegłem do domu, choć bałem się do niego wracać - wspomina ojciec patrząc na świat, którego nie widzi nikt, poza nim. Dawno już minęli okolice domu jego dzieciństwa, ale szyby taksówki pokryła od wewnątrz para a od zewnątrz zalały je krople deszczu, toteż nietrudno się pogubić. Zresztą, teraźniejsza rzeczywistość nie ma znaczenia. 

Temu od teledysku przychodzi do głowy bardzo nieoryginalna myśl o indywidualnych miastach, o tym, że każdy z nas ma własne ich mapy. Ktoś inny napisał to już wcześniej, lepiej, trafniej i dosadniej i Ten od teledysku wie o tym. Wie jednak, że jeśli nie powtórzy myśli wzbudzonych wspomnieniami ojca, stanie się o coś uboższy; niechby nawet o banał.

"Nie zobaczycie mojego miasta - myśli Ten od teledysku. - Nie zobaczycie mojego życia. A ja nie zdołam wam o nim opowiedzieć."
niedziela, 15 kwietnia 2012, tenodteledysku

Polecane wpisy

  • zwyczajnie

    Są takie dni, kiedy Ten od teledysku budzi się już z tym cichym zmęczeniem, które nie rzuca go od razu na deski, ale uparcie towarzyszy mu od pierwszych kroków.

  • a to było tak...

    ...bałkańska knajpa przy Floriańskiej obecnie zabarkowana przez zgrabną blondynkę i brunetkę o nogach i pośladkach Artemidy ale oczach hiszpańskiej dziewczyny p

  • mali i nieduzi

    O osiemnastej wrócił do domu z Korony, gdzie wokół budki otwartej na powrót po trzydziestu chyba latach, na leżakach z logiem piwa, którego tam nie sprzedają, r

Komentarze
2012/05/02 20:23:29
o mój Dziadek ma swoją Warszawę, kompletnie inną niż moja. Zawsze kiedy go odwiedzam rozmawiamy o niej, a ostatnio dzięki zdobyczom techniki (google street view) mogłam zabrać Dziadka na spacer po mojej Warszawie. Jaka szkoda, że On nie może mnie oprowadzić po swojej. Niestety.
-
2012/05/16 17:45:12
To nigdy nie jest możliwe w pełni, czasem tylko uda nam się zerknąć komuś przez ramię. Dobrze Cię widzieć, swoją drogą.