Blog > Komentarze do wpisu

obrazek z dnia

Trzydzieści pięć (albo coś koło tego) osób siedzi w niekoniecznie przestronnej sali. Rozmawiają po angielsku. Są głośni. Drażnią faceta, który po prostu chce pracować. Nakłada słuchawki na uszy, a gdy wychodzi z pokoju śmieje się. Bagatelizuje. A w jedynej toalecie z każdą chwilą coraz bardziej psuje się spłuczka. Ludzi w sali trochę drażni ciasnota, trochę jedyna toaleta, trochę lunch, który mógłby być lepszy. Trochę drażni ich fakt, że szkolenie naprawdę potrwa do osiemnastej, podczas gdy sądzili, że to tylko taki zapis w programie.

 

Ten od teledysku biega, poci się, czuje lewą nerkę bardziej niż by chciał. Też jest rozdrażniony. Stanem konta, wyzwaniem, jakie postawił przed nim kumpel chcący, by Tot wziął kredyt pozwalający mu ratować dom. Tym, że ostatnio śpi po cztery, pięć godzin na dobę, bo całe noce przegaduje z panną, która klnie, obiecuje mu bzykanie stulecia a potem popada w depresję. Tot wie do czego może to zmierzać i broni się przed tym. Ona też wie do czego może to zmierzać. I to sprawia, że Ten od teledysku trochę jej nie ufa. Jak trochę nie ufa kumplowi, który potrzebuje kredytu. Bo przecież siedzieli tydzień wcześniej w knajpce, rozmawiali, kumpel opowiadał o złych rzeczach, jakie go spotkały. I gdyby tylko Ten od teledysku nie wyłapał jego czujnego spojrzenia...

 

Złości, rozczarowanie, nieufność. Dorosłość, jakiej nie chcemy.

wtorek, 06 czerwca 2017, tenodteledysku

Polecane wpisy

  • jak dzieciak

    A oto, jak mogło się to zacząć. Niespodziewanie Ten od teledysku wpadł w oko dziewczynie,  która wygląda jakby urwała się z mangi. A ponieważ kobiety zwykl

  • nagle odkryty seksu sens

    I nagle zrobiła się dwudziesta Jeszcze przed chwilą był poranek. Ten od teledysku próbował zakończyć piątkową pracę w sobotnie przedpołudnie usiłując się dodzwo

  • prawie pusto

    Zwykle wracając z wyjazdów, z podróży do miast, w których nigdy wcześniej się nie było, w których spotykało się ludzie wcześniej niepoznanych, toczyło niespodzi