RSS
środa, 17 stycznia 2007

Decyzjami szefostwa Ten od teledysku  pozbawiony został niemal zupełnie towarzystwa mężczyzn w swoim pracowniczym pokoju. Siedzi więc po osiem godzin dziennie w towarzystwie pięknych kobiet i z dnia nja dzień coraz bardziej trafia go szlag.
Piękne kobiety bowiem cały czas rozmawiają na tematy przeróżne, w tym lokalne. Potrzeba rozmawiania o tym, co się właśnie dzieje w zasięgu najbliższych kilkunastu centymetrów jest w nich przemożna. Dopiero co Ten od teledysku wrócił z szefowego gabinetu i nadział się na nastepujący dialog:
Samotna: A czemu nie ma Zbrojnej? Poszła?
Jasna: No, nie ma.
Samotna: Pewnie się obraziła na nas.
Jasna: Może tak być. Ona tak ma. A ja przecież mówiłam, że idę zrobić kanapki i jak ktoś chce, to może przyjść je zjeść. I przyszli wszyscy oprócz Zbrojnej.
Samotna: Mama to nawet pobiegła.
Jasna: Mhm. Mama tak ma. Ale czemu Zbrojna tak sie obraża?
Samotna: Nie wiem, wystarczy byle drobiazg i już jest obrażona, chociaż nic się nie stało, jak teraz.
Jasna: Mhm, ona tak ma.
W tym momencie Zbrojna wróciła z łazienki i dialożek natychmiast zmienił temat.
Ten od teledysku tęskni czasem do Starych Dobrych Aczkolwiek Mitycznych Czasów, kiedy kobiety siedziały w domach szydełkując zawzięcie a na plotach spotykały się po godzinach pracy.
I co z tego, że nigdy tak nie było.

11:24, tenodteledysku
Link Dodaj komentarz »