RSS
piątek, 08 grudnia 2006

Obecnie Ten od teledysku wpadł w nastrój zamartwiania się wszystkimi rzeczami, jakich się nie nauczył. Jest tego sporo, a im więcej myśli, tym bardziej wydłuża się jego lista. Pociesza go, że odwiedził dzień wcześniej szałapacha i że ten nic a nic nie pamięta z ich pijackiej kłótni.
Ten od teledysku, by jeszcze bardziej się dobić, przegląda internet w poszukiwaniu twarzy ludzi, którzy potrafią więcej od niego. Posunął się nawet do tego, że zaglądnął na anonse towarzyskie. Zalała go fala cudzych oczekiwań i umiejętności, ale nie ugiął się przed nią, lecz dzielnie brnie dalej.
Całe to poszukiwanie przypomniało mu, że nie skasował bloga, czyli tak jakby, ciągle go prowadzi.
Dobrze. Może go wykorzystać, by wpisać, jak bardzo martwi go, że tak wielu rzeczy nie umie. I ani mu w głowie spróbować się nauczyć. Załatwienie sobie lekkiego dołu od czasu do czasu jest znacznie wygodniejsze i mniej pracochłonne od włożenia wysiłku w nauczenie się czegokolwiek.

16:30, tenodteledysku
Link Dodaj komentarz »