RSS
sobota, 19 maja 2012
Okularnica na ciemno pod jednym z filarów. Milczy, nawet nie zamawia drinków i nie zerka w poszukiwaniu kogoś, komu mogłaby je postawić. Spod ciemnej kamizelki wystaje ciemnosrebrna bluzka, spod okularów o grubych oprawkach wystają oczy, które mógłbyś - tu wpisz czasownik, jaki ci pasuje.
Ten od teledysku przypatrywał się jej zbyt długo, by nie stracić nadziei. Wreszcie zagadał do Ojcu i wyszli na zewnątrz, po taksówkę, zapominając o niej - ładniej, ale zbyt cichej i chyba oczekującej na typa, z gatunku niezjawialnego. Zwyczajna historia, ale naokoło niej kłębiły się dziewczęta wiedzące, że nie ma sensu oczekiwanie ideałów z czasów wiary w baśnie i oczekiwanie aż ten jeden, właściwy książe dostrzeże dziewczynę o srebrnawej bluzce ukrytej pod czarną bluzą i okularami o grubych oprawkach.
- Mogę już iść, bo jestem żonaty - oznajmił Ojcu i czmychnął. Trudno go ganić, nie widział jak bardzo boi się panna w okularach o grubych oprawkach.
Jeśli zaś chodzi o Tego od teledysku, to sadził, że panna i tak sobie kogoś znajdzie, nie warto więc robić zamieszania. Bo przecież każdy żal kiedyś mija a naturalna kasacja banków pamięci to tylko życzliwość Boga bądź wszechświata.
A zatem to dobrze, że za dzień lub dwa dla Tego od teledysku okularnicy zwyczajnie nie będzie.
01:30, tenodteledysku
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 10 maja 2012
Blogi przychodzą i odchodzą. Ludzie, którzy poczuli kiedyś nagłą potrzebę opisania siebie, albo szukali iluzorycznej internetowej sławy, albo zwyczajnie dali unieść się modzie, nagle odkrywają, że już się zmienili, że już nie interesuje ich to całe literkowanie. Albo, może być i tak, odnajdują inne techniki komunikacji. Na ich miejsce przychodzą inni, bo wszystko się zmienia.

Ten od teledysku we właściwym momencie wstał od książki o przyjaźni i przemijaniu, albo puścił właściwą muzykę (Beirut), albo przeczytał właściwy wpis w którymś z przejawów sieci, w każdym razie poczuł się lepiej niż przez cały trwający rok. Nic się nie stało, to tylko w jego mózgu zaszła jakaś dawno nie widziana reakcja chemiczna. Więc może to efekt jajecznicy na pieczarkach, którą zjadł zamiast obiadu?

Wszystkie te szczegóły mają albo nie mają znaczenia. Obawiam się, że nie rozstrzygnę tego i odłożę do akt z największymi zagadkami wszechświata. Przykryją leżące na dnie pochodzące z dzieciństwa fascynacje Atlantydą i życiem pozaziemskim i cała masę późniejszego balastu.

W każdym razie Ten od teledysku pomyślał, że jeszcze może zmienić się na lepsze, jeszcze może czegoś dokonać, jeszcze może poczuć zadowolenie z siebie. 

Oczywiście wszyscy wiemy (i on też), że wcale się nie zmieni. Przemilczymy to. Ważne, że wciąż trafiają mu się chwile takie jak ta, kiedy mu się chce.
20:32, tenodteledysku
Link Dodaj komentarz »